niedziela, 23 listopada 2014

Trochę o przemijającej jesieni...

  Dzisiaj pokażę wam moją pierwszą i jak dotąd jedyną jesienną sesję, którą zrobiłam. Robiłam ją już   dawno, bodajże we wrześniu. Myślę, że niedługo zrobię jakąś zimową, bo gdzie nie gdzie padał już śnieg, u mnie także. :))

    Starałam się ubrać ją w pastelowe kolory, ten goły brzuch nie za bardzo pasuje do jesiennego klimatu, ale cóż. Mi się ten ubiór pomimo tego bardzo podoba. 

Wkradł mi się tu deszcz, co moim zdaniem również nadaje jesiennego klimatu.
Wiele osób zwracało uwagę, że otoczenie przyciąga uwagę bardziej niż simka, a o to właśnie chodziło.

Chciałam w wielu aspektach wykazać ten jesienny klimat, aczkolwiek nie wyszło mi to idealnie.









Pamiętam, że była to pierwsza sesja, w której użyłam skinów.

Dużo męczyłam się z roślinami w tle, ponieważ ciężko było uchwycić moment, gdy z drzew opadały liście, niektóre gałęzie były już "gołe".







Nie wiem, czy już to zauważyliście, jeśli nie to z pewnością się zdziwicie. Otóż (co teraz strasznie mnie ubawiło) zdjęcia były przerabiane w aplikacji do robienia zdjęć na telefonie. W prawym dolnym rogu widać jej logo.
Tak, jeszcze kilka miesięcy temu nie umiałam obrabiać zdjęć. :D Teraz jest już trochę lepiej.





Mam nadzieję, że zdjęcia pomimo wyjątkowej przeróbki xD wam się spodobały. Piszcie co wam się w nich podoba, a co nie, chętnie zobaczę. ;)

2 komentarze:

  1. Zdjęcia sprawiają wrażenie trochę za bardzo wyostrzonych + maxisowa roślinność w tle na niektórych ujęciach szczególnie kiczowato się rozmywa, ale poza tym bardzo ładna sesja. :D

    OdpowiedzUsuń